Szkoła Podstawowa w Nowym Żmigrodzie

Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. bł. ks. Władysława Findysza - Męczennika w Nowym Żmigrodzie

Ostrzeżenie
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 63
środa, 30 wrzesień 2009 14:22

Błogosławiony ks. Władysław Findysz

Napisane przez
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Dziecięce i szkolne lata ks. Władysława Findysza


Ksiądz Władysław Findysz urodził się 13 grudnia 1907 r. w Krościenku Niżnym. Rodzicami jego byli: matka Apolonia i ojciec Stanisław.
Pochodził z wielodzietnej rodziny, miał trzy siostry i brata. Z tego licznego rodzeństwa wieku dojrzałego dożyło dwoje dzieci: Helena, która została zakonnicą i Władysław, który obrał drogę kapłańską. Pozostałe rodzeństwo zmarło we wczesnym dzieciństwie. Bolesnym ciosem dla małego Władysława była śmierć matki, która zmarła 27 września 1912 r. na zapalenie płuc. Władysław miał wówczas niespełna pięć lat.


Okres wczesnego dzieciństwa nie był dla małego Władysława czasem radosnej beztroski. Był bowiem świadkiem śmierci ukochanej matki i trojga rodzeństwa. Ponadto wcześnie musiał podjąć szereg prac w gospodarstwie domowym. Te okoliczności bez wątpienia zahartowały go i uczyniły wewnętrznie silnym, konsekwentnym, upartym i odważnym.*

Naukę rozpoczął Władysław Findysz w rodzinnej miejscowości w szkole ludowej prowadzonej przez siostry Felicjanki. Uczniem tej szkoły został w 1913 roku. Zajęcia rozpoczynały się z reguły 1 września i trwały do końca czerwca. Obejmowały one w poszczególnych klasach następujące przedmioty:

Klasa I –     religię, czytanie, pisanie, rachunki i śpiew;

Klasa II –    religię, czytanie, pisanie, rachunki, śpiew i gimnastykę;

Klasa III – religię, j. polski, j. niemiecki, rachunki, śpiew, gimnastykę,     wiadomości z dziejów i przyrody oraz rysunek.

Na koniec roku szkolnego uczniowie zdawali egzamin w obecności inspektora oraz przedstawicieli władz kościelnych i gminnych.*

Felicjanki zajmowały się nie tylko nauczaniem dzieci, ale również dbały
o ich wychowanie religijne i patriotyczne.

Władysław Findysz był starannym, pilnym i dobrym uczniem. Przez wszystkie lata nauki w szkole ludowej osiągał bardzo dobre wyniki.

Po ukończeniu szkoły ludowej rozpoczął naukę w Państwowym Gimnazjum im. M. Kopernika w Krośnie. Początkowo Władysław uczęszczał do klasy o profilu matematyczno – przyrodniczym, później przeniósł się do oddziału humanistycznego. Był uczniem obowiązkowym i systematycznym. Chociaż średnia ocen uzyskana z poszczególnych przedmiotów nnie była zbyt wysoka, to wziąwszy pod uwagę warunki w jakich żył, były to bardzo dobre wyniki. Mieszkał bowiem z rodzicami i licznym przyrodnim rodzeństwem
w niewielkim domu rodzinnym. Ponadto pomagał ojcu w pracach gospodarskich i opiekował się młodszym rodzeństwem.

W dziedzinie wychowania w gimnazjum zwracano uwagę na wielostronny rozwój uczniów. Kładziono nacisk na kształtowanie postaw obywatelskich, patriotycznych i religijnych. W tym okresie, gdy uczniem gimnazjum był Władysław Findysz religii uczyło dwóch katechetów: ks. Stanisław Szpetnar i ks. Franciszek Misiąg, który był wychowawcą Władysława w szóstej klasie. Wychowaniu religijnemu służyła także organizacja szkolna „Sodalicja Mariańska”. Zwykle należało do niej kilkudziesięciu uczniów
z poszczególnych klas. Jej członkiem był też Władysław Findysz. Gimnazjum ukończył  w maju 1927 roku egzaminem dojrzałości.

Po maturze odbył rekolekcje w Chyrowie, które prowadził o. Jan Rostworowski. Najprawdopodobniej podczas tych rekolekcji w sercu młodego maturzysty dojrzało powołanie do kapłaństwa.

W 1927 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Przemyślu. Studiował tam filozofię i teologię. Znał język niemiecki i łacinę. W dniu 19 czerwca
1932 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza diecezji przemyskiej ks. biskupa Anatola Nowaka.

Prymicyjną mszę świętą odprawił w dniu 29 czerwca 1932 r. w kościele farnym w Krośnie.

 

Ks.Władysław Findysz


Praca duszpasterska w latach 1932 – 1941


Pierwszą placówką duszpasterską ks. Władysława Findysza był Borysław. Pracował w niej 3 lata jako wikariusz. Następnie z dniem 17 września 1935 r. został przeniesiony do Drohobycza. Kolejnym miejscem duszpasterzowania była parafia w Strzyżowie. Przybył tu jako wikary w sierpniu 1937 r. We wszystkich placówkach uczył religii w średnich szkołach zawodowych, gimnazjach i liceum. Z dniem 10 października 1940 roku podjął pracę wikariusza w Jaśle. Do swojej ostatniej placówki duszpasterskiej w Nowym Żmigrodzie przybył 17 lipca 1941 roku jako administrator. Z dniem 13 sierpnia 1942 roku został proboszczem parafii Nowy Żmigród.


Była uczennica ks.Władysława Findysza w gimnazjum w Drohobyczu tak wspomina swojego katechetę: „Przychodził do nnaszego gimnazjum, aby uczyć religii. W klasie było tylko dwie uczennice wyznania rzymsko – katolickiego,
a reszta wyznania mojżeszowego, dlatego nasze lekcje religii były łączone
z innymi klasami. Pewnej niedzieli ks. Findysz zorganizował wycieczkę do Sanktuarium Maryjnego w Kochawinie. Na wycieczkę pojechała cała klasa niezależnie od wyznania. Ks. katecheta wszystkich traktował jednakowo.
W Kochawinie zostaliśmy przyjęci do Sodalicji Mariańskiej”.


A tak wspomina ks. Findysza jeden z wychowanków ze Strzyżowa: „Był to żarliwy kapłan i patriota, pamiętam do dziś jak w 1939 r. wybuchła wojna, moja matka wzięła mnie na spowiedź i Komunię świętą. Był to normalny dzień pracy. Ks. Findysz na porannej mszy św. miał specjalną homilię na temat agresji hitlerowskiej. Nie zapomnę nigdy jak mu łzy leciały. Było to kazanie przepojone wielkim patriotyzmem i wiarą w zwycięstwo”.



Ks.Władysław Findysz


Praca kapłańska w Parafii  Nowy Żmigród


Ks. Władysław Findysz pracował w parafii Nowy Żmigród 23 lata. Jego duszpasterzowanie w tutejszym kościele przypadło na bardzo trudne lata wojny
i okupacji. Ksiądz proboszcz w tych trudnych czasach udzielał pomocy wszystkim potrzebującym ludziom. Pomagał materialnie rodzinom uwięzionych i zamordowanych, pisał listy do parafian wywiezionych na roboty do Rzeszy, organizował wysyłkę paczek żywnościowych do osób przebywających
w obozach koncentracyjnych, ukrywał ludzi poszukiwanych przez Gestapo,
a także otaczał opieką uchodźców czasowo przebywających na terenie pafafii.* Władze okupacyjne wprowadziły wiele ograniczeń w pracy duszpasterskiej księdza proboszcza. Sam o ty pisał w kronice parafialnej: „Zabroniono procesji poza mury cmentarza kościelnego. Do chorych nie wolno jeździć po godzinie policyjnej, święta przenoszono na niedziele.* Mimo tych utrudnień ks. Władysław Findysz z wielką gorliwością realizował swoją działalność duszpasterską: odprawiał codziennie msze święte, udzielał sakramentów św., głosił słowo Boże i katechizował. Boleśnie przeżywał wysiedlenie mieszkańców Nowego Żmigrodu. Podzielił ich los i musiał opuścić parafię z dniem
1 października 1944 r. Został wywieziony do Samoklęsk, a potem do Biecza, gdzie spotkał ks. proboszcza ze Święcan, który zabrał Go do siebie. Mieszkał tam na wikrówce do 23 stycznia 1945 r. W tym dniu powrócił do swojej parafii w Nowym Żmigrodzie. Zaraz po powrocie wspólnie z księdzem wikarym
i parafianami zabrał się do porządkowania kościoła i plebani. Pierwsza msza św. została odprawiona w Święto Matki Bożej Gromnicznej.

Po wojnie czasy nie były łatwiejsze. Okres rządów komunistycznych okazał się bardzo ntrudny dla Kościoła. Rozpoczęła się walka z Kościołem: prześladowanie kapłanów i ludzi wierzących, usuwanie krzyży z miejsc publicznych, religii ze szkół, utrudnianie praktyk religijnych. W tych trudnych czasach swoją pracę duszpasterską ks. Władysław ukierunkował na odnowę życia moralnego parafian i leczenia ran zadanych przez wojnę. W tym celu organizował rekolekcje, wzywał do nawrócenia tych, którzy żyli bez sakramentu małżeństwa, do opamiętania tych, którzy prowadzili walkę z Kościołem.

W ramach „Soborowego Czynu Dobroci” wysyłał listy do swoich parafian, w których prosił o pojednanie i uaktywnienie praktyk religijnych. Około 100 listów zostało wysłanych pocztą do małżeństw niesakramentalnych, milicjantów, rozwodników, alkoholików, do ludzi zaniedbanych religijnie, niepraktykujących. Listy te stały się głównym powodem aresztowania
i uwięzienia ks. proboszcza.

W dniu 25 listopada 1963 r. ks. Władysław został aresztowany przez Prokuraturę Wojewódzką w Rzeszowie. Odebrano Mu ubranie, pieniądze, dokumenty, klucze do mieszkania, a ubrano w pasiak więzienny i przewieziono do więzienia na Zamku w Rzeszowie.*

W połowie grudnia 1963 r. odbył się pokazowy proces ks. Władysława. Świadkami w procesie byli ci, którzy otrzymali listy od ks. proboszcza. Podczas przesłuchań publicznie wyśmiewano kapłaństwo i pracę duszpasterską oskarżonego. W dniu 17 grudnia Sąd Wojewódzki w Rzeszowie uznał winę księdza i skazał na karę 2,5 r. więzienia. Akt oskarżenia zarzucał ks. proboszczowi złamanie artykułu 3 dekretu z dnia 5 sierpnia 1949 r. „O ochronie wolności sumienia i wyznania”. Początkowo osadzono Go w więzieniu

w Rzeszowie, a od 25 stycznia 1964 r. został przewieziony do więzienia na Montelupich w Krakowie.

Ze względu na zły stan zdrowia nie pozostał długo w tym więzieniu.
W dniu 29 lutego 1964 r. opuścił krakowskie więzienie i wrócił do Nowego Żmigrodu. Żył jeszcze kilka miesięcy otoczony troskliwą opieką lekarską, bliskich i modlitwą parafian.

Zmarł 21 sierpnia 1964 r. jako proboszcz i dziekan żmigrodzki.

Pogrzeb zmarłego kapłana odbył się 24 sierpnia przy udziale ks. biskupa Stanisława Jakiela, 130 kapłanów i ogromnej rzeszy wiernych.

Grób ks. Władysława Findysza znajduje się na cmentarzu w Nowym Żmigrodzie.

 


Ks.Władysław Findysz


Proces beatyfikacyjny ks. Władysława Findysza

 

Od chwili śmierci pamięć o ks. Władysławie Findyszu jest wciąż żywa wśród parafian i okolicznych mieszkańców. W dniu 22 sierpnia 1999 r.
w kościele w Nowym Żmigrodzie została odsłonięta tablica upamiętniająca 35 rocznicę Jego śmierci. Uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tablicy przewodniczył ks. infułat Józef Sondej z Rzeszowa. To wydarzenie zaowocowało jeszcze większym zainteresowaniem osobą byłego proboszcza
i dziekana żmigrodzkiego. W niedługim czasie kapłani dekanatu
i przedstawiciele społeczności żmigrodzkiej zwrócili się z prośbą do ks. biskupa ordynariusza rzeszowskiego Kazimierza Górnego o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego ks. Władysława Findysza.

Ordynariusz rzeszowski przychylając się do przedłożonych próśb polecił zebrać wspomnienia oraz dokumenty dotyczące życia ks. Władysława. W dniu 27 czerwca 2000 r. w Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie odbyła się sesja otwierająca proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym, który trwał ponad 2 lata. W tym czasie przesłuchano blisko 40 świadków życia i męczeństwa Sługi ks. Władysława, głównie dawnych parafian, a także przyjaciół
i współpracowników. Zebrano także wszystkie dostępne materiały archiwalne.

W dniu 18 października 2002 r. w rzeszowskim kościele pw. Św. Krzyża odbyła się sesja zamykająca etap diecezjalny procesu beatyfikacyjnego ks. Władysława Findysza. Sesja rozpoczęła się mszą świętą, której przewodniczył ks. biskup Kazimierz Górny. Po zakończeniu Eucharystii ks. biskup ordynariusz i członkowie trybunału podpisali wymagane prawem dokumenty oraz dokonali zamknięcia i opieczętowania akt procesowych. Następnie dokumenty te zostały przekazane Watykańskiej Kongregacji do Spraw Świętych w Rzymie.

W dniu 20 grudnia 2004 r. na polecenie papieża Jana Pawła II Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych ogłosiła dekret o męczeństwie Sługi Bożego ks. Władysława Findysza. Nadto Ojciec Święty ogłosił wówczas:
„W przedstawionej sprawie dotyczącej Sługi Bożego Kapłana diecezjalnego
i Proboszcza, z całkowitą pewnością zostały stwierdzone fakt męczeństwa oraz jego przyczyna, co otwiera drogę do ogłoszenia tegoż Sługi Bożego błogosławionym”
.* Akt ten zakończył ważny etap procedury kanonizacyjnej, choć jego uwieńczeniem będzie dopiero uroczystość beatyfikacyjna ks. Władysława Findysza, która została wyznaczona na dzień 24 kwietnia 2005 r.
W związku ze śmiercią Ojca Świętego Jana Pawła II, beatyfikacja ta została przesunięta na późniejszy termin.

W dniu 19 czerwca 2005 r. na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego
w Warszawie  odbyła się uroczystość beatyfikacji Sług Bożych: ks. Władysława Findysza, ks. Bronisława Markiewicza i ks. Ignacego Kłopotowskiego.
W imieniu papieża Benedykta XVI aktu beatyfikacji dokonał Prymas Polski kardynał Józef Glemp.

Aktem beatyfikacji Kościół potwierdził, że ks. Władysław Findysz zaliczył pozytywnie egzamin z życia i chrześcijaństwa. Spełniły się modlitwy
i marzenia wielu Jego wychowanków, którzy pragnęli ujrzeć Go w chwale ołtarzy.

nn

Doczesne szczątki ks. Władysława Findysza zostały przeniesione
z cmentarza do kaplicy Matki Bożej Bolesnej w kościele parafialnym, gdzie często modlił się błogosławiony. Sarkofag z relikwiami zdobią symbole:

Kapłaństwa – stuła i kielich

Męczeństwa – liście palmowe i cierń

Zwycięstwa – wieniec laurowy wieńczący trumnę.

 

Portret Błogosławionego ks. Władysław Findysza


Portret

MODLITWA


Wszechmogący Boże, który sługę swego błogosławionego Władysława obdarzyłeś łaską kapłaństwa i umocniłeś Duchem Świętym do świadczenia
o Tobie, aż do ofiary z życia, przez jego wstawiennictwo wysłuchaj mojej prośby...i udziel; mi laski, abym tak jak on wypełnił w swoim życiu Twoją wolę do końca. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu.

Przypisy

  1. Ks. Andrzej Motyka. Dobry pasterz. Rzeszów 2003, s. 22.
  2. Plany naukowe dla szkół ludowych pospolitych wraz z instrukcją. Lwów 1893, s. 46.
  1. Ks. Andrzej Motyka. Dobry pasterz. Rzeszów 2003, s. 71.
  2. Kronika kościoła i parafii w Żmigrodzie Nowym, t. 2.
  3. Beata Brożek. Ks. Władysław Findysz proboszcz parafii w Nowym Żmigrodzie w latach 1941 – 1964.
  4. Ks. Andrzej Motyka. Pasterz i świadek. Rzeszów 2005, s. 109.

 

Wiersze



Droga cierni

 

Drogą cierniową szedłeś Kapłanie

Śladem Chrystusowego Krzyża na Golgotę

Miałeś dłonie gotowe na ukrzyżowanie

I serce złote.

 

Sędzia nie wyrzekł słów Piłatowych:

„Nie masz w nim żadnej winy”

Chociaż te słowa krzyczały mury

Tyś słyszał oszczerstwa i drwiny.

 

Z tego co święte, co Chrystusowe

Co skarbem było dla Ciebie.

Bratem w cierpieniu Pan Cię uczynił

Nagrodził szczęściem w niebie.

 

W swej łaskawości nie szczędził męki

Twej duszy i Twemu ciału

Z szat obnażenia i wyszydzenia

Za prawdę i za wiarę.

 

Kiedy po męce Pan Ci pozwolił

Na krótko wrócić do swoich

Ściany świątyni westchnęły cicho,

„Patrzcie! Oto jest Człowiek”

 

 

Matko Boża

 

Matko Boża

Królowo nasza i Matko nasza

Ty, która urodziłaś Króla Cierpienia

I Króla Chwały

Pozwól naszym modlitwom

Uskrzydlić się

By jak gołębie białe

Dosięgnęły Twego tronu

 

Pozwól Matko

By kapłan nasz był orędownikiem

U Ciebie

Za nami, Matko, bo nasz był

A teraz jest Twój

W niebie – na wieczność całą

 

Pozwól, prosimy

Niech wspomaga modlitwy nasze

Bo kielich pił Chrytusowy

I Ciało Jego w górę wznosił

A na nasze głowy

Dłonie kładł

I błogosławił jak Chrystus

 

Dziękczynienie

 

Powiał od gór

Dukielski wiatr

Niosąc zapach jodłowy.

I wszyscy tu

w Żmigrodzie dziś

schylamy nisko głowy.

Bo kapłan pasterz

Jest z nami dziś

Świętością ozdobiony.

Więc dzwonów głos

Radośnie brzmi

Płynie na wszystkie strony.

Niech Pan tych wzgórz

I naszych dusz

Zsyła Błogosławieństwo:

Za Miłość

Księdza Władysława

Za Jego Męczeństwo.

A my witając wszystkich

Niebu dzięki składamy

I Polski Lud

Kapłanów trud

Bogu dziś powierzamy.

 

 

Ulubione wierszyki błogosławionego ks. Władysława Findysza

 

Modlitwa

 

Ojcze z nieba wysokiego

Miej w opiece mnie małego!

Niech Twa łaska, dobry Boże

Pilnym być mi dopomoże!

 

Matka

 

Kto cię do snu kołysał

Gdyś był jeszcze maleńki?

Kto cię żywi codziennie?

Kto ci daje sukienki?

Kto cię uczył pacierza?

Kto to? Powiedz mi, dziecię!

Ach, to moja matusia

O, kocham ją nad życie!

 

 

Aby wejść do nieba

Trzech rzeczy potrzeba:

Boskie i kościelne chować przykazania

Wedle kościelnego wierzyć nauczania

I w łasce u Boga być w chwili skonania.

 

 


 Opracowanie materiału: mgr Beata Pieszczoch


Czytany 4651 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 27 październik 2013 06:44

Więcej w tej kategorii: Patron »